Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
No to ja też się przywitam
#1
Forum obserwuję sporadycznie od kilku lat, lecz dopiero teraz tu piszę.
Mam na imię Andrzej, mieszkam w okolicach Olsztyna i właśnie przeczytałem Marka Knopflera Lesława Halińskiego. Jestem, muszę przyznać, porażony wspomnieniami i uświadomiłem sobie, że Dire Straits to była dla mnie najważniejsza grupa. Pierwszy raz zetknąłem się z DS jako nastolatek, zupełnie nieświadomie, na początku lat 80-tych kiedy mój znajomy zaprosił mnie do swojego zespołu i miałem tam grać jakiś podkład na gitarze. Nie za bardzo wiedziałem co to jest, ale było to fajne, zespół nie przetrwał kilku prób, a ja kilkanaście miesięcy później dowiedziałem się, że wykonywałem z zespołem Sułtanów Swingu. W gitarze marka zakochałem się po usłyszeniu Money for Nothing, pamiętam jak całymi dniami próbowałem wyciągnąć dźwięki rifu z nagrania, było to dla mnie tak nietypowe traktowanie gitary i tak fascynujące. Pierwszą wysłuchaną do ostatniego dźwięku była płyta Brothers in Arms, a następnie 2 pierwsze płyty.
Alhemię telewizja polska nadawała we wrześniu 1987 roku w dwóch odcinkach, w kolejne czwartki, dobrze to pamiętam bo podczas nadawania 2-go odcinka mój dom nawiedziła UB-ecja i zaczęli mnie i moją mamę czymś tam straszyć, a ja nie mogłem się doczekać kiedy sobie pójdą bo w telewizji nadawali Alchemię.
W 1992 byłem na wycieczce z dziewczyną (obecnie moją kochaną żoną) we Włoszech a tam odbywała się tam trasa DS, jak zobaczyłem plakat informujący o koncercie (chyba już był nieaktualny) to zrobiłem akcję, żeby go odkleić ze ściany, a miał chyba ze 2 metry wysokości i wisiał też nie na uboczu. Przywiozłem go do Polski, i wisiał kilka lat w sali gdzie mieliśmy próby. Pewnie jest już dawno na śmietniku, ale by to była pamiątka.
Przypominał mi się też tekst przeczytany w jakimś piśmie muzycznym o spotkaniu Marka z Dylanem, tego nie było w książce Halińskiego. Po koncercie podchodzi Dylan do Marka i mówi coś w tym stylu: fajnie gracie, nie zagrałbyś na mojej płycie, a Mark nie mógł wydobyć z siebie żadnego słowa.
Ostatnio po 15-latach niegrania na gitarze do łask wrócił mój ukochany fender (1979 rok) co prawda nie wygląda jak gitara Marka, bo nie jest czerwona i nie ma jasnej podstrunnicy, ale brzmi stylowo.
To tyle tak na szybko.
Pozdrawiam Gorąco
Odpowiedz
#2
Witamy w gronie chorych na knopfleris incurabilis mortisUśmiech
Odpowiedz
#3
Przyjedz na Zlot do Krakowa lub Wrocławia - ZABIERZ FENDERA.Pozdrawiam.
We are the sultans of swing...
Odpowiedz
#4
No i wszystkie fajne wydarzenia zawsze odbywają się 700 km ode mnie.
Odpowiedz
#5
Piękne wspomnienia Jan. Moją pierwszą płyta CD też była Brothers in Arms. Ale ostatecznie nie udało Ci się być na koncercie DS ?
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#6
Niestety nie byłem, a dałbym bardzo dużo żeby być.
Teraz jak sobie przypominam stare czasy to być na koncercie DS było tak nierealne, zwłaszcza gdy wchodziło się w dorosłość za rządów komuny.
Będąc we Włoszech w 1992 otarłem się o DS i była to ostatnia, niewykorzystana szansa żeby ich zobaczyć.
Janusz to moje 2-imię jestem Andrzej:-))
Odpowiedz
#7
Kurde rozumiem lata 80 ale ktoś skrzanił sprawę na poczatku lat 90 aby DS u nas zagrali. Pewnie znów poszło o kase. Jan, Janusz a w końcu Andrzej. Połapać się już nie dzie w tych nickachUśmiech
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#8
Robson napisał(a):Kurde rozumiem lata 80 ale ktoś skrzanił sprawę na poczatku lat 90 aby DS u nas zagrali. Pewnie znów poszło o kase. Jan, Janusz a w końcu Andrzej. Połapać się już nie dzie w tych nickachUśmiech

O piractwo.
<a href="/engine/go.php?file=No to ja też się przywitam" target="_blank" rel="nofollow">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Odpowiedz
#9
Witaj JanGrysz!
<a href="/engine/go.php?file=No to ja też się przywitam" target="_blank" rel="nofollow">
<img src="http://images.chomikuj.pl/button/soplandia.gif" border="0" />
</a>
Odpowiedz
#10
SmokEustachy napisał(a):O piractwo.

To prawda.
Something's going to happen
To make your whole life better
Your whole life better one day
Odpowiedz
#11
Witajcie,
przywitam się jeszcze z moim stratem, bo tak jakoś mnie ostatnio wzięło na DS
http://stereografer.pl/moj_strat.mp3
Odpowiedz
#12
JanGrysz napisał(a):Witajcie,
przywitam się jeszcze z moim stratem, bo tak jakoś mnie ostatnio wzięło na DS
http://stereografer.pl/moj_strat.mp3


Witam :-)

Mój ulubiony kawałek :-)
Odpowiedz
#13
No i jeszcze jeden od którego się zaczęło: http://stereografer.pl/money.mp3
Odpowiedz
#14
JanGrysz napisał(a):No i wszystkie fajne wydarzenia zawsze odbywają się 700 km ode mnie.

Nie wszystkie - co roku jest też spotkanie w Sopocie Uśmiech
Odpowiedz
#15
Sopot - to tylko 3 płyty DS słuchane jedna po drugiej :-))
Odpowiedz
#16
Witam wszystkich
Odpowiedz
#17
Dzień dobry Uśmiech A coś więcej o sobie?
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Niedobrze Sie Dzieje... ania 0 2,861 21.05.2007, 09:28
Ostatni post: ania
  Jak niemożliwe staje się możliwe :))) Raingod 0 7,890 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości